O niezwykłej płockiej kulturze żydowskiej

Płock jest jednym z wielu miast Polski, w którym swego czasu osiedlali się Żydzi. W Polsce ta odmiana kulturowa i religijna była powszechna i przez długie lata nikt nie wchodził tu sobie w drogę. To w większości im można zawdzięczać widoki w postaci pięknych obiektów miejskich. Jak wiadomo Żydzi zawsze wyprzedzali koniunkturę i przewidywali, na co będzie popyt. To oni zapoczątkowali tworzenie się tu bazy noclegowej – przewidzieli przyjazdy dużej ilości turystów i inwestorów. Dziś można się z tego lekko ironicznie pośmiać, jednak właściciele hoteli i noclegów Płocka wiedzą, że jest w tym duża prawdy i to właśnie tej kulturze powinni zawdzięczać dzisiejszy popyt na kwaterunek w mieście oraz płaszczyznę do stworzenia niezbędnego zaplecza kwaterunkowego. Poza tym zostawili oni po sobie wiele kulturowych dzieł i mieli duży udział w tworzeniu historii i suwerenności mentalnej miasta.

Podczas II wojny światowej w mieście (jak i w wielu innych) zostało utworzone getto. Oczywiście jest to zbyt drastyczna nazwa. Dla ówczesnych władz była to dzielnica żydowska, a eufemizmem można nazwać określenie – dzielnica mieszkaniowa dla przedstawicieli odmienności religijnej. Do czasu, kiedy zostało utworzone getto, przedstawiciele społeczności żydowskiej mogli poruszać się swobodnie i bezpiecznie po całym mieście. Getto zajmowało najbardziej zaludnione przez Żydów ulice. Kiedy zostali oni tu zmuszeni do przeprowadzki, było ich prawie 8 tysięcy. W tym znajdowało się prawie 3 tysiące osób, które uciekły z pobliskich wsi i miasteczek.

Ilość ludzi była bardzo duża jak na tak mały teren, stanowczo za duża. Bywało tak, że jedno mieszkanie było zajmowane przez kilka rodzin. Nie istniała higiena osobista czy intymność. Getto było otwarte dla Niemców i Polaków, jednakże nikt z getta nie mógł wychodzić bez specjalnego pozwolenia lub przepustki. Polacy interesowali się losem mieszkańców, dostarczając im żywność i lekarstwa.  Często bywało tak, że polskie rodziny przyjaźniły się z żydowskimi lub łączyły ich więzi rodzinne, dlatego też pomoc była zupełnie naturalnym stanem rzeczy. Niestety bywało również, że pomoc była zbyt dosłowna. Próby przedostania się przez mury lub pomocy w ucieczce z getta kończyły się jednoznacznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *