Było kilka razy pod rząd na słono, czas na wytrawnie. Nie każdy lubi kapustę i grzyby, a zmuszanie się do czegoś wbrew sobie nie ma sensu. Nigdy nie byłam zwolenniczką namawiania….zjedz, zjedz bo dobre. Smaczne vel dobre tak jak wszystko na tym świecie jest pojęciem względnym. Z czasem aby uniknąć takich przepychanek mówiłam że…..mi szkodzi, to zazwyczaj ucina wszelakie dyskusje. Przepis ten został opublikowany przez Intermarche na ich stronie.
Ciasto:
- 3 łyżki masła
- 2 szklanki mąki
- łyżeczka ziołowego pieprzu
- 2 żółtka
- 0,5 łyżeczki soli
- 3 łyżki lodowatej wody
Nadzienie:
- 400 g mrożonego szpinaku
- 2 łyżki skórki z pomarańczy
- 2 łyżki soku z pomarańczy
- ząbek czosnku
- 3 łyżki pestek granatu
- 0,5 szklanki orzechów laskowych
- jajko
- sól do smaku
- 1/4 łyżeczki czerwonego pieprzu
- łyżka mała
- łyżka bułki tartej
Składniki na ciasto miksujemy razem, a następnie zagniatamy ciasto. Na maśle podsmażamy szpinak jak odparuje dodajemy czosnek przegnieciony przez praskę, skórkę i sok z pomarańczy, posiekane orzechy laskowe, pestki i doprawiamy do smaku.
Po lekkim ostudzeniu dodajemy białko i bułkę tartą. Ciasto wałkujemy na cienki placek, szklanką wykrawamy kółka, smarujemy jajkiem i nakładamy łyżeczkę nadzienia. Robimy w równych odstępach trzy szczypanki i tak kierując się do środka ( szczypiąc kolejno każdą zakładkę) zlepiamy całość.
Układamy na blasze wyłożonej pergaminem, smarujemy resztą jajka, pieczemy w 180 stopniach około 20 minut.
Podajemy na ciepło z czerwonym barszczem lub jak ktoś woli same. Czy na ciepło, czy na zimno smakują równie wybornie. Niewielkim nakładem i odrobiną pracy możemy zjeść coś całkiem innego.

Kruche pierożki ze szpinakiem, orzechami i pestkami granatu.